Koniec szkoły muzycznej

Gru 1, 2015 by

Koniec szkoły muzycznej

wolnośćWraz z rodzicami doszliśmy do wniosku, że kontynuowanie nauki w szkole muzycznej drugiego stopnia nie jest najlepszym pomysłem, bo trudno jest „wyżyć” z samej muzyki. Skończyłam więc swoją przygodę edukacyjną na pierwszym stopniu – ze świadectwem z czerwonym paskiem:-)))

W siódmej klasie podstawówki – kiedy nie musiałam już łączyć dwóch szkół – poczułam WOLNOŚĆ;) Rok wcześniej – w klasie dyplomowej – spędzałam każdą wolną chwilę w szkole muzycznej bo tyle było nauki, więc różnica w ilości wolnego czasu była ogrooomna!

Ponieważ nic mnie już nie ograniczało – chodziłam na unihoka, na siatkówkę, miałam w końcu czas na zabawę i imprezy z koleżankami i kolegami (bo to przecież już ten wiek!):-) Wydawało mi się, że właśnie zaczął się dla mnie zupełnie nowy, wspaniały rozdział życia:-)

Po pierwszym zachłyśnięciu się wolnym czasem, z radością chwytałam za instrument. Granie na skrzypcach nie było już przykrym obowiązkiem, sprawiało mi wielką frajdę:-) I wtedy właśnie trafiłam na bardzo ciekawych muzyków, którzy poprowadzili mnie dalej muzyczną drogą, którą kroczę do dziś;)

Related Posts

Tags

Share This