Studia muzyczne

Sie 21, 2016 by

Studia muzyczne

A tu niespodzianka – nigdy nie mów nigdy:-P

Ponieważ granie na weselach wiązało się też ze śpiewaniem, postanowiłam zainwestować w siebie i zapisałam się na zajęcia do pewnej pani, która słynęła z tego, że jest bardzo dobrym pedagogiem emisji głosu. Pierwsza lekcja była straszna – dowiedziałam się, że w ogóle nie umiem śpiewać. Nie powiem, trochę mnie to zdziwiło; ) W każdym razie zaczęłam regularnie – raz w tygodniu – uczęszczać na zajęcia, które dawały mi bardzo dużo! Po kilku lekcjach stwierdziłam, że rzeczywiście wszystko wcześniej robiłam źle:P

Któregoś dnia, przez przypadek tak naprawdę – bo załatwiałam kilka rzeczy dla rodziców w firmie http://dwdbautech.pl – zobaczyłam na mieście plakat, reklamującśpiewy rekrutacje na studia muzyczne w zakresie śpiewu jazzowego. Do jazzu nigdy mnie nie ciągnęło (zresztą mówi się, że do jazzu trzeba dorosnąć… Ale na te studia można było dostać się bez ukończenia szkoły muzycznej drugiego stopnia;)

Zdecydowałam się – podjęłam wyzwanie. W każdym razie podchodziłam do tematu hobbistycznie i bez tak zwanego ciśnienia. Musiałam trochę odświeżyć wiedzę z zakresu teorii jak i audycji słuchowych. Przydała mi się także wiedza solfeżowa.

Ze śpiewy przygotowywałam się na swoich lekcjach – także z każdej strony podeszłam do tematu profesjonalnie:) No i udało się:-) Nie wierzyłam, że dam radę – ale zostałam przyjęta w grono studentów Akademii Muzycznej;)

Related Posts

Tags

Share This